Zakochana Złośnica

Wciąż czuje się zagubiona. Nie wiem co mam myśleć, jak postępować, co mówić i co robić. Nie chcę się narzucać, nie chce być obojętna, nie chce być neutralna. Chcę być jakaś, ale to wcale nie jest takie proste... Kocham, choć to mało powiedziane, ale często się dystansuje tak wewnętrznie. Uciekam od monotonii, od związku, od obowiązków. Zwyczajnie nie chce. To uczucie pojawia się w momencie gdy czuję, że Ty uciekasz. Może nie emocjonalnie, uczuciowo, ale fizycznie i zupełnie realnie. Przychodzisz, zostawiasz wszędzie swój kojący zapach, rozsypujesz po kątach swój śmiech, który długo po Twoim wyjściu odbija się od ścian, jakby echo, które zapamiętuje Twój głos. W szafie Twoja bluza, Twoje skarpetki, bo tak często mi je pożyczasz, a ja nigdy nie oddaje, na szyi serce, które symbolizuje Twoja miłość, jest ze mną nawet jak Ciebie nie ma obok...
Gdy przytulam się do Twojego rozgrzanego ciała czuję przyjemne bezpieczeństwo. Wtedy wiem, że jestem na odpowiednim miejscu i to nasz czas, który nigdy nie będzie zmarnowany. Nie chcę Cię opuszczać, nie chce byś odchodził, ale wiem, że muszę się nacieszyć tym co mam i jeszcze trochę spakować do kieszeni, bo czeka mnie dwanaście godzin samotności. Chwilę przed końcem czasu, po prostu proszę. Nadzieja w sercu kwitnie, że tym razem powiesz tak i uradujesz. Spontanicznie, kompletnie nie przygotowany. Znam odpowiedź, ale próbuję ją zagłuszyć, chce się oszukać choć na chwilę... Wtedy mówisz smutne, a jednak stanowcze nie. Pakujesz rzeczy do plecaka, zakładasz szal, kurtkę i buty, całujesz mnie długo, tak jak lubię, po czym wychodzisz. Zamykam drzwi i opieram się o nie. Trzy wdechy, dwa wydechy i powrót do rodziny... Ciernie smutku otaczają moje serce, a kolejne 'nie' wsuwa się między wspomnienia, te mile, psując wszystko...

"Zostań proszę Cię 
tak długo szłam zmęczyłam się 
przez siedem gór i siedem mórz 
byś oddechem swym ogrzał oddech mój 

Święta chwila ta niechaj święci się 
święta moja łza na koszuli twej 
święty taniec chmur i gołębia śpiew 
święta zwykłość dnia bo znalazłam Cię 

Popatrz wszystko lśni 
przed nami tu nie dotarł nikt 
nietknięta biel i czyste szkło 
pośpiech warg i drżenie rąk 

Zostań proszę Cię 
tak długo szłam zmęczyłam się 
ułóżmy gwiazdę z naszych ciał 
niech chroni nas niech świeci nam... "

0
Share
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Moje zdjęcie
Zakochana Złośnica
Jestem realistką, która lubi płakać ze szczęścia. Lubię swoje trampki, bo mogę w nich przejść pół świata. Lubię swoją szkołę, bo nauczyciele mnie zwyczajnie szanują. Lubię swoich przyjaciół, bo mnie słuchają. Lubię mówić, dużo, szybko i często, bez ładu i składu. Lubię pisać, choć nie zawsze wychodzi mi to tak jakbym chciała. Lubię ludzi, ale tylko tych miłych. Lubię gdy pada deszcz, bo mam wrażenie, że to oczyszcza świat z negatywnych emocji. Lubię swój pokój, bo jest odzwierciedleniem mojej duszy. Lubię kawę, bo jej gorycz budzi mój wiecznie śpiący mózg. Lubię herbatę, bo rozgrzewa moje wiecznie zmarznięte ciało i koi skołatane myśli. Lubię swoje oczy, bo jest w nich cała prawda o mnie. Lubię opowiadać o świecie, który istnieje we mnie, ale tylko nieznajomym.
Wyświetl mój pełny profil

Popular Posts

  • Listopad 2016, TRZYNASTKA
    Wciąż czuje się zagubiona. Nie wiem co mam myśleć, jak postępować, co mówić i co robić. Nie chcę się narzucać, nie chce być obojętna, nie ch...
  • Październik 2016, DWUNASTKA
    Za oknami było ciemno, wręcz czarno, ale moje serce świeciło, niczym letnie słońce. Czułam jak ciepło rozpływa się po całym moim ciele, tak...
  • Grudzień 2016, CZTERNASTKA
    Mój rok zaczyna się właśnie od świąt Bożego Narodzenia. To dość niestandardowe podejście do tego święta, ale myślę, że to nie tylko narodzin...
  • PAŹDZIERNIK 2017, SIEDEMNASTKA (opowiadanie)
    Pchnęła ciężkie drzwi, wpuszczając przy tym zimne powietrze do środka. Powiew klimatycznej aczkolwiek ponurej jesieni wtargnął do środka, p...
  • Listopad 2020, Dwudziestka trójka
      Jedna klasa w technikum nie daje zbyt wielu szans na tajemnice. Wszyscy się znają, każdy wie o sobie tyle ile zdradzi ta druga strona. Moż...
  • LISTOPAD 2017, OSIEMNASTKA
    Dokładnie dwa lata temu postanowiłam, że tym razem nie pozwolę Ci wyjść z mojego pokoju wieczorem. Dokładnie dwa lata temu stworzyła się w ...
  • GRUDZIEŃ 2017, DZIEWIĘTNASTKA
    Kolejny rok przepłynął mi przez palce niczym przyjemnie ciepła woda z oceanu. Po raz kolejny robię podsumowanie w ten właśnie dzień, w Wigil...
  • GRUDZIEŃ 2017, Dwudziestka
    Dwadzieścia lat. Przeskoczenie kolejnej belki, kolejnej bramki, kolejnej niewidzialnej granicy jaką tworzymy my, ludzie. Odsunięcie lat nast...
  • LUTY 2018, DWUDZIESTKA JEDYNKA
    Przeszłość wydaje się czymś odległym. Na co dzień stykamy się z nią bardzo rzadko albo wcale, a jednak ona gdzieś tam jest i wciąż żyje. Ost...
  • Maj 2018, Dwudziestka dwójka
    Po raz kolejny stał w jej drzwiach. Spoglądał na nią zupełnie inaczej, jakby bał się tego co zrobi. Cudownie było widzieć niepewność krążącą...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

  • ►  2024 (1)
    • ►  października (1)
  • ►  2020 (1)
    • ►  listopada (1)
  • ►  2018 (3)
    • ►  maja (1)
    • ►  lutego (2)
  • ►  2017 (5)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  maja (2)
  • ▼  2016 (14)
    • ►  grudnia (1)
    • ▼  listopada (1)
      • Listopad 2016, TRZYNASTKA
    • ►  października (1)
    • ►  września (11)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Zakochana Złośnica

Created By ThemeXpose & Distributed By Blogger Templates